Co jeść żeby czuć się dobrze?

Categories dieta, Zdrowe odżywianie

Nawyki żywieniowe w naszym społeczeństwie pozostawiają wiele do życzenia. To paradoks, że tyle obecnie mówi się o zdrowym odżywianiu, a my wciąż zapychamy wózki sklepowe chemią i śmieciowym jedzeniem. Niestety te wybory przekładają się na nasze samopoczucie. Kto nie zna uczucia ciężkości po jedzeniu, bólów żołądka czy zaburzeń trawienia? Niestety, trzeba przyznać szczerze – organizm odwdzięcza nam się za to, jak go sami traktujemy.

Co zatem jeść, a czego unikać?

Często nie wiemy, co jeść żeby czuć się dobrze. Szukamy rozwiązań, kombinujemy, a prawda jest taka, że to, co najprostsze, jest dla nas najlepsze. Najważniejsze, byśmy wybierali produkty jak najmniej przetworzone i czytali składy na opakowaniach. To klucz do sukcesu. Początkowo może nam to zająć trochę czasu, jednak – jak mawiają – trening czyni mistrza. Decydując się na makarony czy ryż, wybierajmy te ciemne, wieloziarniste. Białe pieczywo też warto zastąpić ciemnym. Istotne, by wprowadzić odpowiednią ilość warzyw i owoców, które dostarczają nam witamin i minerałów, a także błonnika, który jest niezbędny dla odpowiedniego trawienia. Tradycyjne oleje warto zastąpić naturalnymi olejami tłoczonymi na zimno – z czarnuszki, ostropestu, czy lniany. Stanowią one doskonałe źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, omega 3,6,9. Są to produkty zdrowe dla serca. Warto też przekonać się do kasz. W naszym kraju wciąż uparcie trzymamy się ziemniaków i wielu z nas niemalże codziennie zjada je na obiad, dodając do tego sporą ilość sosów. Urozmaićmy to, a nasz organizm na pewno odwdzięczy się nam dobrym samopoczuciem. Warto też do swojej diety włączyć ostropest plamisty. Sylimaryna w nim zawarta oczyszcza i odtłuszcza wątrobę, co jest bardzo istotne, gdyż wielki odsetek ludzi ma problem z tym największym organem w naszym organizmie. Równie ważny jest odpowiedni wybór mięs. Warto znaleźć gdzieś w okolicy gospodarza, który hoduje np. kury i kupować mięso właśnie z takich źródeł. Marketowe kurczaki są napakowane antybiotykami, a my często nieświadomie wprowadzamy te trucizny do organizmu. Reasumując – czytajmy składy i kupujmy tylko takie produkty, z których będziemy wszystko przygotowywać samodzielnie od podstaw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *