Jak odróżnić nerwicę od stanu przedzawałowego?

Categories Choroby Serca

Osoby wrażliwe i żyjące w permanentnym stresie są narażone na liczne sygnały płynące z organizmu. Nie zawsze oznacza to faktyczne problemy ze zdrowiem – częściej są to objawy nerwicowe. Zarazem powszechnie wiadomo, że przewlekły stres może powodować problemy z sercem, żołądkiem, a także cukrzycę i choroby tarczycy. Wielu osobom cierpiącym na nerwicę zdarzyło się zastanawiać, czy na pewno towarzyszące im dolegliwości sercowe wynikają tylko ze stresu i są niegroźne. Zawał czy nerwica – to pytanie spędza sen z powiek szczególnie osobom cierpiącym na nerwicę serca. Objawia się ona kołataniem, zaburzeniami rytmu, dodatkowymi skurczami, tachykardią, a nawet bólem w klatce piersiowej czy uczuciem osłabienia. Jak odróżnić banalne, niegroźne symptomy od realnego zagrożenia? Ta wiedza jest niezbędna do tego, aby nie dać się zwariować, a jednocześnie nie zbagatelizować realnego problemu.

Objawy ze strony serca, które świadczą o nerwicy

Warto zwrócić uwagę na to, w jakich okolicznościach pojawiają się przykre dolegliwości. Jeśli w spoczynku – świadczy to raczej o nerwicy. Choroby serca wiążą się częściej z bólem i zaburzeniami rytmu podczas lub bezpośrednio po wysiłku. W przypadku zawału ból jest silny, ściskający, zaś chory ma uczucie dużego ciężaru na klatce piersiowej. W nerwicy ból jest mniejszy, a najczęściej jest określany przez pacjentów jako „kłucie”, które narasta i opada. Atak paniki swoje apogeum osiąga po około dziesięciu minutach, potem zaś objawy powoli mijają, nawet bez podjęcia szczególnych działań. W przypadku faktycznego ataku serca mamy do czynienia z nasilaniem się objawów, aż do stanu zagrożenia życia. Ból zawałowy i drętwienie rozprzestrzenia się na żuchwę, szyję, lewe ramię i plecy. W nerwicy także może pojawić się drętwienie, ale raczej nie jest ograniczone do lewej strony ciała i dotyczy również nóg czy palców obu rąk. Jeśli mamy wątpliwości co do naszego stanu, a atak paniki się przedłuża, jedynym słusznym rozwiązaniem jest pilna wizyta u lekarza. W przypadku stanu potencjalnego zagrożenia życia nie warto zbyt długo czekać. Czasem dobrze jest pomylić się kilka razy, niż jeden raz zignorować prawdziwe zagrożenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *